Czy podzielniki są koniecznością?

Podzielniki towarzyszą nam już od ponad 10 lat. Z początku pewnie część z Państwa nie miała nic przeciwko tym urządzeniom. Miały przecież powodować oszczędzanie zużycia ciepła, dzięki nim „mieliśmy płacić tylko za siebie, a nie za sąsiada”. Gdzieś tam w głębi tliła się w nas wszystkich nadzieja, że podzielniki w powiązaniu z wymianą głowic termostatycznych na kaloryferach spowodują racjonalizację zużycia ciepła. Rzeczywistość bardzo brutalnie zweryfikowała nasze nadzieje. Z roku na rok zamiast racjonalizacji zużycia ciepła mamy do czynienia z coraz większymi patologiami. Są mieszkania, które płacą jedynie za tzw. koszta stałe, są mieszkania, które do wcale niemałej zaliczki muszą dopłacać po kilka tysięcy złotych. Ludzie ogrzewają więc coraz mniej, co ciekawe – koszta ogrzania nieruchomości wcale nie spadają co powoduje, że ci nieliczni, którzy korzystają z ogrzewania w sposób „normalny” płacą coraz więcej za niby tę samą ilość ciepła (bo mają te same wskazania podzielników). Nierzadko patologie mają miejsce również w kompleksowo ocieplonych budynkach, gdzie takie zużycie przeczy zarówno zdrowemu rozsądkowi (za takie kwoty można komfortowo ogrzewać całe domy), jak i wyliczeniom specjalistów (nasze kaloryfery nie są w stanie wyemitować takiej ilości ciepła, nawet gdyby pokrętła termostatów były ustawione na „5ki” bo nie mają odpowiedniej mocy!).

Skoro podzielniki nie sprawdzają się jako narzędzia do rzetelnego rozliczania ciepła na poszczególne mieszkania, to czy my je musimy tolerować w mieszkaniach?

Odpowiedź na to pytanie pozornie jest oczywista. Wydawać by się mogło bowiem, że skoro tak dużo osób wręcz żąda likwidacji podzielników, bo ich wskazania powodują coraz większe patologie, to obowiązkiem Zarządcy jest podjęcie decyzji o demontażu tych urządzeń. Tak się jednak nie dzieje. Zarządca nawet nie próbuje robić rozeznania wśród mieszkańców, jaka jest ich opinia dotycząca podzielników. Wiemy jednak, że na Ślęczka bardzo silne jest przekonanie co do konieczności stosowania podzielników. Nieliczne nieruchomości, które zdecydowały się podjąć trud zdjęcia podzielników zostały wręcz zaatakowane przez pracowników Ślęczka. Mamy informacje dotyczące „bezstronnych ankieterów”, którzy pojawiali się z ankietą w innym terminie niż było to ustalone, wmawiali nieprzekonanym, że jak zdejmą podzielniki to będą płacić „potrójny ryczałt” oraz inne tego typu historie stawiające pod wielkim znakiem zapytania wiarygodność takiej ankiety.

Dlaczego na Ślęczka tak bardzo upierają się co do zasadności stosowania podzielników? Proszę zauważyć, iż Zarząd Spółdzielni od jakiegoś czasu przestał bronić podzielników jako urządzeń, które poprawnie cokolwiek mierzą. W zasadzie jedyny argument, który decyduje o ich obecności na naszych kaloryferach to konieczność ich wprowadzania do użytkowania w związku z określonymi przepisami unijnymi. Sprawdziliśmy jak dokładnie wygląda ta unijna dyrektywa, na którą powołuje się Zarząd Spółdzielni i wygląda na to, że po raz kolejny próbuje się z nas „robić wariata” bazując na półprawdach i dość stronniczym kojarzeniu pewnych przepisów.

Pod adresem
http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/InterpelacjaTresc.xsp?key=314AD552

znajduje się interesujący materiał, który pokazuje ile jest prawdy w informacjach pochodzących ze Ślęczka. Zarząd Spółdzielni oraz pracownicy działu zajmującego się rozliczaniem C.O. często powołują się na art.9 ust.3 dyrektywy unijnej w sprawie efektywności energetycznej który mówi o konieczności zamontowania do dnia 31 grudnia 2016 r. indywidualnych liczników zużycia energii cieplnej na potrzeby centralnego ogrzewania oraz ciepłej wody użytkowej dostarczanej do każdego lokalu.

Wszystko to prawda, ale mowa tam jednak przede wszystkim o ciepłomierzach. Okazuje się jednak, że podzielniki też występują w tej dyrektywie lecz na zasadzie wyjątku:
Wyjątek stanowią sytuacje, w których zamontowanie takiego licznika będzie technicznie niewykonalne bądź nieopłacalne. Taka sytuacja może mieć miejsce, gdy do mieszkań jest doprowadzana i odprowadzana woda grzewcza w kilku różnych punktach – wówczas do podziału kosztów zakupu ciepła do ogrzewania, zgodnie z wymaganiami ww. dyrektywy, mają służyć podzielniki kosztów ogrzewania.

Jest tylko jedno „ale”, o którym przedstawiciele naszego Zarządcy „zapomnieli” albo udają, że go nie zauważają:
Jednakże w związku z powszechnie pojawiającymi się wątpliwościami co do stosowania i rozliczania kosztów zakupu ciepła za pomocą podzielników kosztów ogrzewania, w projekcie ww. ustawy nie proponuje się regulacji nakładającej obowiązek na właściciela lub zarządcę budynku wielolokalowego zamontowania urządzeń niepodlegających prawnej kontroli […]

Wniosek z tego taki, że jeśli w nieruchomości nie da się zamontować ciepłomierzy (a u nas się nie da ze względów ekonomicznych – byłaby konieczność przebudowania całej instalacji C.O. w budynku, a nie tylko wymiany rur) to w takim przypadku nie będzie konieczności stosowania urządzeń takich jak podzielniki.

W tym miejscu należałoby zadać pytanie – przede wszystkim Zarządowi Spółdzielni – dlaczego próbuje nam wmawiać, że podzielniki są koniecznością?