Brak reakcji na wystąpienie prawie 20% niedoborów wody w budynkach

Aktualnie mieszkańcy otrzymują rozliczenia wody za drugie półrocze 2013r. W wielu przypadkach ponownie mamy do czynienia z występowaniem około 20% różnic pomiędzy wskazaniem wodomierza głównego a sumą wodomierzy lokalowych. Problem zdaje się być zatem nierozwiązywalny. Czy musimy się na to godzić?

Zgodnie z ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzeniu ścieków do obowiązków zarządcy budynku należy rozliczenie różnic pomiędzy wskazaniem wodomierza głównego a sumą wodomierzy zainstalowanych w poszczególnych lokalach. Właściciele/użytkownicy lokali mieszkalnych mają prawo oczekiwać, że zarządca nieruchomości, który jest przez nich opłacany, będzie podejmował zdecydowane działania prowadzące do wyeliminowania wysokich blisko 20% niedoborów wody w poszczególnych budynkach, a nie tylko działania doraźne lub pozorne – jak podwyższenie klasy metrologicznej wodomierzy w lokalach (oczywiście na koszt mieszkańca), tym bardziej, że nie ma najmniejszej gwarancji na zmniejszenie się tych rozbieżności po zastosowaniu dokładniejszych wodomierzy – o czym szerzej piszemy w artykule pt. „Wymiana wodomierzy – klasa B”.

W pełni zrozumiałe jest wystąpienie różnic pomiędzy wskazaniami wodomierza głównego a sumą wodomierzy przy poszczególnych punktach czerpalnych w lokalach, co wynika z bezwładności wodomierzy zainstalowanych w poszczególnych lokalach. Jednak uzasadniona powyższym faktem różnica nie powinna przekraczać 5%, natomiast maksymalnie dopuszczalna różnica nie może przekraczać 10% – co wprost wynika z treści § 15 Rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 23.10.2007r. (Dz. U z 2007r. Nr 209 poz. 1513) w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać wodomierze […].

W żaden sposób nie można zatem uzasadniać specyfiką techniczną układu pomiarowego powstania różnicy blisko 20%. Taka sytuacja powinna rzetelnego zarządcę nieruchomości zmobilizować do podjęcia w konkretnych nieruchomościach działań zmierzających do znalezienia przyczyny/przyczyn takiego stanu. Nie poprzez zmianę warunków montażu wodomierzy w całych zasobach, bo mieszkaniec to nie królik doświadczalny, ale poprzez właściwą kontrolę techniczną instalacji wodnej w poszczególnych budynkach dotkniętych tym problemem.
Tymczasem Zarząd ZSM nie dochodząc przyczyny zaistniałej sytuacji, wybiera jak dotąd najprostszą drogę rozwiązania problemu wystąpienia wysokiego niedoboru wody poprzez sięganie do kieszeni swoich mieszkańców. Zaniechanie działań w zakresie odnalezienia przyczyn powstania tak dużej różnicy, prowadzi przecież do drastycznego wzrostu kosztu utrzymania lokali mieszkalnych, na co w żaden sposób nie można wyrazić akceptacji. Przerzucanie tych kosztów na mieszkańców budynku – bez podejmowania zdecydowanych działań zmierzających do rozwiązania tego bolącego problemu – należy uznać za rażąco złą praktykę Zarządu ZSM.

4 odpowiedzi na Brak reakcji na wystąpienie prawie 20% niedoborów wody w budynkach

  1. czytacz pisze:

    Warto do tematu dopowiedzieć, że sam stan instalacji wodnych jest fatalny. Problem zgłaszałem ok 10 razy od lipca ub. roku i efektu nadal nie ma. Przychodzą z łaską, przepłuczą instalację i finito. Co zrobić w sytuacji, jeśli mam korzystać z takiej sieci wodociągowej , z której leci brudna woda (ciepła) podczas gdy JESTEM PO OPERACJI? Sam nie wiem, zgłosić sprawę do prokuratury, inspektoratu budownictwa. Macie jakiś sensowny pomysł?

    • forbi pisze:

      Zużycie techniczne pionów instalacyjnych z całą pewnością powinno stać się przedmiotem zainteresowania osób odpowiedzialnych w ZSM za opracowywanie planu remontów.

  2. robert pisze:

    Ile mają (m3) 'DWA BASENY’o głębokości 1,5 m 2x(25x8x1,5)?
    Dokładnie tyle co różnica zużycia wody w moim bloku przy ul. Gdańskiej – z półrocza na półrocze. W tym roku to kolejne 15 %.
    Co mam z tym zrobić??? Jakiś pomysł?

    • forbi pisze:

      W zasadzie będziemy monotematyczni – jest pomysł taki sam jak co roku – proszę przyjść na Walne. Dobrze byłoby cofnąć czas o rok wcześniej i problem byłby mniejszy, ale nie ma co wracać do przeszłości. Liczy się tu i teraz. Proszę się zmobilizować, proszę zmobilizować sąsiadów, znajomych – wszystkich, którzy chcieliby coś zmienić w Spółdzielni. Na lepsze oczywiście!
      Pewnie innej odpowiedzi się Pan spodziewał, ale proszę nam wierzyć, Zarząd Spółdzielni tak długo będzie działał tak jak działa – póki zwykli mieszkańcy nie uzyskają przewagi na Walnym (a do tego jest już coraz bliżej). Wtedy wymiana Rady Nadzorczej na taką, która rzeczywiście będzie reprezentowała interes mieszkańców – to tylko kwestia czasu, a podporządkowanie Zarządu woli mieszkańców – analogicznie. Nie ma innej drogi! Najprostsza, najbardziej logiczna i chyba najbliższa – to droga przez Walne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *