Nieprzewidywalność rozliczeń kosztów centralnego ogrzewania

Początek jesieni to czas wspominania minionego lata i udanych wyjazdów urlopowych. Niestety dla mieszkańców zasobów Zabrzańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej jest to także czas stresu wywołanego spodziewaną nieprzewidywalnością rozliczenia kosztów centralnego ogrzewania za poprzedni sezon grzewczy. Oczywiście dotyczy to tych mieszkańców, którzy normalnie użytkują swoje mieszkania w okresie zimowym nie dopuszczając do ich nadmiernego wyziębiania.

Jednym z głównych powodów takiego stanu rzeczy jest funkcjonujący w ZSM od wielu lat regulamin rozliczania kosztów centralnego ogrzewania, który pomimo wprowadzania pewnych zmian, w dalszym ciągu jest niezrozumiały, oparty na niewłaściwych założeniach, a przez to niesprawiedliwy (restrykcyjny dla osób normalnie użytkujących swoje mieszkania i premiujący mieszkańców korzystających głównie z ciepła przenikającego z sąsiednich mieszkań).

Czy zatem systemy rozliczania oparte o wskazania podzielników kosztów ciepła ze swojej natury zawsze są złe? O tym szerzej piszemy w artykule pt. „Rozliczenie kosztów centralnego ogrzewania lokali mieszkalnych”. Z kolei w dziale „O co walczymy” podajemy przykład Spółdzielni Mieszkaniowej „Polanka” we Wrocławiu, gdzie opracowany i wdrożony został regulamin rozliczania kosztów ciepła, który z podzielników kosztów ciepła uczynił narzędzie pozwalające wyliczyć faktyczny udział kosztów stałych i zmiennych odrębnie dla każdej nieruchomości eliminując w dużej mierze wady tego systemu rozliczania.
Część z Państwa zapewne wie, że w zasobach Zabrzańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej dwa budynki przy ul. Gogolińskiej w Zabrzu nie zostały wyposażone w podzielniki, a rozliczenia kosztów centralnego ogrzewania dokonywane są tam wyłącznie w oparciu o powierzchnię użytkową lokali mieszkalnych. Pomimo braku podzielników kosztów ciepła w tych budynkach, a zatem braku konieczności odczytywania i przetwarzania danych liczbowych wskazywanych przez podzielniki, rozliczenia od wielu lat dokonywane są w tych budynkach również przez firmę TECHEM (!!!) oczywiście odpłatnie. Udało nam się ustalić, że wszyscy mieszkańcy tych dwóch budynków mają w corocznych rozliczeniach równe, bo wyliczane wg powierzchni użytkowej mieszkań niedopłaty, co jednak wynika ze skalkulowania miesięcznych zaliczek na zbyt niskim poziomie, a nie braku podzielników kosztów ciepła.

Dowód:

W numerze 5(10)/2013 dwumiesięcznika „Z naszych osiedli” (wrzesień/październik) w artykule pt. „Co pokazały radiowe podzielniki?” posłużono się przykładem budynków przy ul. Gogolińskiej: „Wysokość zaliczek jest tam oczywiście taka sama, jak w naszych pozostałych budynkach. Za ogrzanie tych bloków trzeba zapłacić więcej niż wynosi suma zaliczek, toteż najemcy każdego mieszkania dopłacają.”

W tym miejscu trzeba wskazać, że w budynkach wyposażonych w podzielniki ciepła, zaliczki wpłacane miesięcznie przez mieszkańców, ze sporą nawiązką pokrywają całkowite koszty ciepła ponoszone przez ZSM na podstawie faktur wystawionych przez dostawcę (co wyraźnie widać na dostarczanych nam rozliczeniach), a mimo to spora część mieszkań ma wysokie niedopłaty (!!!). Cytowany powyżej fragment artykułu z dwumiesięcznika „Z naszych osiedli” wydaje się być zatem co najmniej dezinformacją.

W budynkach, gdzie koszty ciepła rozliczane są wg powierzchni użytkowej mieszkań wystarczy odpowiednio skalkulować stawkę zaliczki (w oparciu o analizę faktur za ciepło z poprzedniego okresu rozliczeniowego), żeby ich suma bilansowała się z całkowitym kosztem dostawy ciepła w corocznym indywidualnym rozliczeniu i nie trzeba nawet do tego angażować specjalistów z TECHEM’u.

3 odpowiedzi na Nieprzewidywalność rozliczeń kosztów centralnego ogrzewania

  1. Lokatorka z m1 pisze:

    Mieszkam tu od niedawna ,ale wiem coś nie coś o tym CO , ponieważ mam tu znajomych , i zawsze ich odwiedzałam(28 lat) ,i wysłuchiwałam narzekań na ZMS .Zazwyczaj myślałam że przesadzają w tym narzekaniu, bo mają fajne mieszkania nie muszą nosić węgla na 2 piętro jak ja.No ale chciałam iść z postępem , w końcu te osiedla budował kiedyś mój św. pamięci małżonek.Postanowiłam poprawić sobie warunki mieszkaniowe na stare lata, to teraz mam te same problemy jakie maja moi znajomi .To C O ,to taki sęk , a w sęku dziura, mianowicie dlatego ,że Z S M nie dokonuje kontroli ilości kaloryferów w mieszkaniach.Może to śmieszne, ale bardzo by było odstraszające,i bezpieczne dla tych wszystkich cwaniaczków złotych rączek ,którzy potrafią kombinować, żeby wyjść na swoje, i żyć częściowo kosztem tych uczciwych lokatorów.Tak samo jak sprawdza się szczelność instalacji gazowych, drożność przewodów kominowych , to przydało by się tak raz w roku sprawdzić ilość kaloryferów w mieszkaniu, a zwłaszcza w tych dużych mieszkaniach z dobudowanymi przedpokojami kosztem klatki schodowej.Bowiem tam co nie którzy mają poprzeciągane kaloryfery z łazienek na przedpokój.Takie kaloryfery czasem ukrywają w szafkach, które zimą odsuwają i grzeją na nasz koszt.Wiem że nikt nie kontroluje mocy nowego kaloryfera zabudowanego po remoncie, ponieważ ja również w zeszłe lato zmieniałam ( zmieniali mi pracownicy z z s m) Kaloryfer ,oczywiście moc mniejsza niż dostałam pozwolenie , do 500 W,ale nikt z spółdzielni nie był sprawdzić .Lokatorzy wstawiają dużo silniejsze kaloryfery !!!Tak że nie dziwmy się że mamy coraz wyższe rachunki, pomimo że oszczędzamy, i zima znów nie była zbyt mroźna.W moim 11 piętrowym wieżowcu , w ciągu 2 lat było ok 9 remontów, i tam z s m ,powinna sprawdzić kaloryfer w łazience,gdzie nie ma czytnika za który płacimy wszyscy.Jeżeli ktoś pod koniec remontu łazienki przewierca w jednym punkcie ścianę w łazience tam gdzie jest kaloryfer przez cały tydzień i łupie po rurach c o, w tym pionie ,to daje to coś do myślenia.Naprawdę spółdzielnia przymyka na te rzeczy oczy , i udaje że wszystko jest w porządku, a złodziejstwo ciepła ,i energii elektrycznej z klatek schodowych szerzy się coraz bardziej! Natomiast my starsi uczciwi płacimy za siebie i tych złodziei!

  2. Mieszkanka Tatarkiewicza pisze:

    „Starsi Uczciwi” tak oszczędzaja, że potem ci, którzy odkręcą na jeden dzień w tygodniu grzejnik, płacą za cały blok. Moje mieszkanie 52m kwadratowe – rachunek – 6000pln.

    • woeba pisze:

      Witam.Mieszkam na franciszkanskiej,wiec obok ciebie mieszkanko tatarkiewicza.Ostatni sezon grzewczy wypadl mi podobnie.Ogrzanie 52m kosztowlo mnie 6000zl.Czy masz zamiar walczyc?odezwij sie prosze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *