Druga połowa września, to jak co roku okres roznoszenia przez pracowników naszej Spółdzielni rozliczeń kosztów dostarczenia ciepła na cele centralnego ogrzewania i jak co roku do Zabrzańskiego Stowarzyszenia Mieszkańców trafiają liczne maile, jak również osobiste interwencje mieszkańców dotkniętych wysokimi niedopłatami. Mieszkań z niedopłatami w całych zasobach jest 14 % – jak wynika z informacji zamieszczonej w najnowszym numerze dwumiesięcznika „Z naszych osiedli” w artykule pt. „ Spółdzielnia rozliczyła koszty ogrzewania”. Na krótką chwilę warto zatrzymać się przy tym artykule, bo z jego treści można wyciągnąć kilka wniosków.
Zabrzańska Spółdzielnia Mieszkaniowa informuje nas, że mieszkań z nadpłatami jest 86%, co samo w sobie nie budzi kontrowersji. Przejść do porządku dziennego nie można natomiast nad informacją, że prawie 4 tys. mieszkań (na 12 tys. ogółem) czyli ponad 30% – ma nadpłaty w przedziale 1-2 tys. zł. Można odnieść wrażenie, że wyszczególnienie tego przedziału nadpłat jako najliczniejszego spośród wszystkich mieszkań z nadpłatami, jest formą przypisywania sobie zasług za właściwie wykonane zadanie (rozliczenie kosztów ogrzewania). W końcu 86 % mieszkańców powinno być zadowolonych z czego prawie 4000 bardzo, bo nie będą do końca roku musieli płacić należnych spółdzielni opłat.
Tymczasem naszym zdaniem taka informacja powinna w ZSM wywołać stan alarmowy, skutkujący natychmiastowym wdrożeniem działań na rzecz opracowania i wdrożenia planu naprawczego, w tym nowego regulaminu rozliczania kosztów centralnego ogrzewania, tym bardziej, że sytuacja powtarza się od wielu lat i jak dotąd nie znalazła kompleksowego rozwiązania. Szkoda, że autor artykułu nie zdecydował się podać żadnego przedziału niedopłat jakie przypadły na 14 % mieszkań w zasobach ZSM (czyli ok. 1700 mieszkań). Być może Spółdzielnia wyszła z założenia, że niezadowoloną mniejszość można w tej analizie pominąć.
Skoro w zasobach ZSM aż na 86% mieszkań przypadają nadpłaty (z czego prawie 4 tys. mieszkań w przedziale 1000-2000zł), to świadczy to o przyjęciu błędnej relacji kosztów stałych do zmiennych i skalkulowaniu zaliczek za zbyt wysokim poziomie, zwłaszcza w budynkach po termomodernizacji, gdzie roczne nadwyżki pomiędzy sumą zaliczek wnoszonych przez mieszkańców, a rzeczywistymi kosztami podanymi w dostarczonych rozliczeniach, przekraczają 60 tys. zł. Biorąc pod uwagę fakt, że faktury ZPEC-u za ciepło wystawiane są (na podstawie rzeczywistych kosztów wynikających z taryf i odczytu ciepłomierzy) Spółdzielni co miesiąc, to uzyskane w ten sposób nadwyżki dają Spółdzielni możliwość wykazania się lepszą płynnością finansową w zakresie innych zobowiązań. Dostarczenie rozliczeń za ogrzewanie ponad 3 miesiące po zakończeniu sezonu grzewczego oznacza, że właściciele/najemcy 3888 mieszkań w rzeczywistości nie powinni mieć poczucia, że należą do grona beneficjentów systemu rozliczenia kosztów centralnego ogrzewania (bo mają zwrot), lecz powinni sobie uzmysłowić, że te 1000 – 2000 zł przekazali Spółdzielni w miesięcznych ratach w formie nie oprocentowanej pożyczki. W końcu mogli te pieniądze przeznaczyć na inny cel zamiast przepłacać w zaliczkach na centralne ogrzewanie. Swoją drogą, jako mieszkańcy budynków zarządzanych przez ZSM, chętnie poznalibyśmy ile wyniosła suma wpłat uiszczanych zaliczkowo przez cały rok na poczet kosztów centralnego ogrzewania, a ile wyniósł rzeczywisty koszt stanowiący sumę faktur wystawionych w ciągu roku przez dostawcę energii cieplnej.
Zdajemy sobie sprawę, że dostawcy ciepła (ZPEC i FORTUM) kilkakrotnie w ciągu roku podnoszą ceny, co w jakimś stopniu zwiększa nieprzewidywalność kosztów. Rozumiemy także, że sposób rozliczania kosztów ciepła za pomocą podzielników nie pozwala wykonać sprawiedliwego rozliczenia, co po raz pierwszy Spółdzielnia przyznała na łamach swojego dwumiesięcznika, wyrażając przy tym nadzieję (sami też ją mamy) na rychłe opracowanie nowego Prawa energetycznego, które naprawi katastrofalną sytuację w jakiej od wielu lat znajdują się mieszkańcy budynków wybudowanych w czasach PRL, gdzie stosuje się system rozliczania kosztów ciepła za pomocą podzielników, który jest nie przystosowany do ówczesnych rozwiązań technicznych. Prowadzi to do licznych patologii dotykających swoimi skutkami głównie rodziny z małymi dziećmi, osoby starsze i schorowane. Oni nie mogą sobie pozwolić na dyskomfort cieplny w swoich mieszkaniach, dlatego normalnie korzystając z grzejników, zmuszeni są do ponoszenia irracjonalnych kosztów, współfinansując przy okazji komfort cieplny u swoich „oszczędnych” sąsiadów. Dobrze, że ZSM zaczęła dostrzegać tą ciemną stronę obecnego systemu rozliczania kosztów ogrzewania, który w warunkach polskiego budownictwa mieszkaniowego II połowy XXw, po prostu się nie sprawdza.
Trzeba jednak podkreślić, że to nie tylko mieszkańcy powinni „szanować uzasadnione interesy swoich sąsiadów” poprzez utrzymanie równomiernego rozkładu temperatur wewnątrz budynku. Rolą zarządcy nieruchomości, który przez lata stosowania systemu rozliczania kosztów ciepła za pomocą podzielników doskonale zna wady tego systemu, jest przeciwdziałanie negatywnym jego skutkom, poprzez opracowanie dobrze bilansującego się sposobu rozliczania kosztów centralnego ogrzewania, uwzględniającego indywidualne parametry techniczne każdego budynku i eliminującego sytuacje skrajne: wysokie niedopłaty i wysokie nadpłaty. Szczegółowa, indywidualna analiza ekonomiczno – techniczna każdego budynku nie może skutkować jedynie zaszeregowaniem budynku do jednej z trzech grup podziału procentowego kosztów stałych i zmiennych. Działania w tym zakresie w dalszym ciągu są nie wystarczające, wyrywkowe i sprawiają wrażenie metody „prób i błędów”.
Uważam, że błędem jest skupianie uwagi wyłącznie na sposobie rozliczania kosztów za dostarczenie ciepła. Dzielenie kosztów to rzecz wtórna bo najważniejsza jest wysokość tego kosztu. Odbiorca ciepła płaci bowiem za tzw. moc zamówioną, a nie faktycznie zużytą. Nawet gdyby odciąć nieruchomość od dostawy ciepła to i tak mieszkańcy zapłaciliby za zamówione ciepło. Dlatego najważniejsze jest oszacowanie optymalnej wielkości zużywanego ciepła przez daną nieruchomość. Przeszacowanie tej wielkości powoduje, że lokatorzy płacą za nie zużyte ciepło. Przekroczenie natomiast zamówionej mocy cieplnej skutkuje karami umownymi.
Uważam, że błędem jest skupianie uwagi wyłącznie na sposobie rozliczania kosztów za dostarczenie ciepła. Dzielenie kosztów to rzecz wtórna bo najważniejsza jest wysokość tego kosztu. Odbiorca ciepła płaci bowiem za tzw. moc zamówioną, a nie faktycznie zużytą. Nawet gdyby odciąć nieruchomość od dostawy ciepła to i tak mieszkańcy zapłaciliby za zamówione ciepło. Dlatego najważniejsze jest oszacowanie optymalnej wielkości zużywanego ciepła przez daną nieruchomość. Przeszacowanie tej wielkości powoduje, że lokatorzy płacą za nie zużyte ciepło. Przekroczenie natomiast zamówionej mocy cieplnej skutkuje karami umownymi.
Ludzie o czym my tutaj mowimy? Jak mozna zamawiac cos skoro nie wiemy ile tego bedzie potrzeba .Elektrocieplownia ma przecierz swoje pomierniki Spoldzielnia swoje wiec jest okres rozliczenia placimy tyle ile pokazaly pomierniki a nie prognozy.Od 2,3 lat mam wiosno jesien miast zimy na blokach na zewnatrz mamy czujniki pytam po co skoro czy cieplo i kaloryfery nie grzeja czy zimno i grzeja i tak placimy.To jakis absurd paranoja.To tak jakbys w sklepie kupil jeden chleb bo tyle potrzebujesz a zaplacil z przymusu za 3 bochenki!! Pytam po co to wszystko pomierniki liczniki i inne badziewia jak i tak placimyjak sie komus zewnie podoba.
Ludzie o czym my tutaj mowimy? Jak mozna zamawiac cos skoro nie wiemy ile tego bedzie potrzeba .Elektrocieplownia ma przecierz swoje pomierniki Spoldzielnia swoje wiec jest okres rozliczenia placimy tyle ile pokazaly pomierniki a nie prognozy.Od 2,3 lat mam wiosno jesien miast zimy na blokach na zewnatrz mamy czujniki pytam po co skoro czy cieplo i kaloryfery nie grzeja czy zimno i grzeja i tak placimy.To jakis absurd paranoja.To tak jakbys w sklepie kupil jeden chleb bo tyle potrzebujesz a zaplacil z przymusu za 3 bochenki!! Pytam po co to wszystko pomierniki liczniki i inne badziewia jak i tak placimyjak sie komus zewnie podoba.
Postulat !!!
Zlikwidowac calkowicie zwroty za ogrzewanie.
Wtedy znikna problemy z zagrzybionymi mieszkaniami, bloki beda ogrzane a cena jednostki z podzielnika spadnie o 500% /w ciagu ostatnich lat podskoczyla z 65gr na
3,15 zl/.
Dlaczego? Bo niektorzy zrobili sobie z ogrzewania dodatkowe zrodlo dochodu.
Podzielniki NIE DLA IDIOTOW !!!!
Pozdro: Greg
Jestem za tym , ale co by to był za rwetes bo w końcu licznik jest po to aby płacić konkretnie za to ile się zużywa.Najbardziej zawiedzeni byliby ci wszyscy kombinatorzy złote rączki ,którzy zainwestowali w dodatkowe kaloryfery bez podzielnika kosztem łazienki i klatek schodowych , czyli kosztem wszystkich.A mamy takich mnóstwo w naszych wysokich blokach, i co tu się dziwić że tacy własnie maja wysokie zwroty za ,c o.Spółdzielnia mieszkaniowa nie robi żadnych kontroli w mieszkaniach , a zwłaszcza w tych dużych mieszkaniach po remontach.Lokatorzy robią w nich cuda ,i cudeńka żeby wyjść na swoje kosztem innego sąsiada .A najsmutniejsze jest to że okradani są ci najuczciwsi, którzy nie kombinują z niczym ,tylko płacą ,i płaczą.Ci złodzieje kombinują na wszystkie sposoby nie tylko z co, ale z energia elektryczną z klatki schodowej , wodą gazem.Ostatnio wisiała kartka ogłoszeniowa ,ile lokatorów w lokalu do śmieci.I oto doznałam szoku, bo w lokalach mieszka 4 osobowa rodzina ,a płacą od lat za 1 osobę. To nie tylko za śmieci, ale gaz windę ,i sprzątanie.Parę dni temu o mało nie spłoną nasz wieżowiec , ponieważ na 11 pietrze było zwarcie zamrażarki w pomieszczeniu gospodarczym.Była noc z 13- na 14 września godz.2.25, ludzie wtedy śpią, ale na szczęście ktoś wyczuł czad na klatce schodowej, wezwał Straż Pożarną, która ugasiła w zarodku.Kierownictwo z s m na bardzo za dużo pozwala swoim lokatorom , zwłaszcza tym ,którzy kiedyś byli ich pracownikami, a w naszym bloku jest masa takich protegowanych.TRZEBA ROBIĆ Z TYM PORZĄDEK!!
Niestety, ale ma Pani i pisze Pani prawdę 🙁
Brak solidarności mieszkańców nawet w skali konkretnego bloku, jest jednym z głównych powodów braku zaangażowania w sprawy Spółdzielni.
Postulat !!!
Zlikwidowac calkowicie zwroty za ogrzewanie.
Wtedy znikna problemy z zagrzybionymi mieszkaniami, bloki beda ogrzane a cena jednostki z podzielnika spadnie o 500% /w ciagu ostatnich lat podskoczyla z 65gr na
3,15 zl/.
Dlaczego? Bo niektorzy zrobili sobie z ogrzewania dodatkowe zrodlo dochodu.
Podzielniki NIE DLA IDIOTOW !!!!
Pozdro: Greg
Jestem za tym , ale co by to był za rwetes bo w końcu licznik jest po to aby płacić konkretnie za to ile się zużywa.Najbardziej zawiedzeni byliby ci wszyscy kombinatorzy złote rączki ,którzy zainwestowali w dodatkowe kaloryfery bez podzielnika kosztem łazienki i klatek schodowych , czyli kosztem wszystkich.A mamy takich mnóstwo w naszych wysokich blokach, i co tu się dziwić że tacy własnie maja wysokie zwroty za ,c o.Spółdzielnia mieszkaniowa nie robi żadnych kontroli w mieszkaniach , a zwłaszcza w tych dużych mieszkaniach po remontach.Lokatorzy robią w nich cuda ,i cudeńka żeby wyjść na swoje kosztem innego sąsiada .A najsmutniejsze jest to że okradani są ci najuczciwsi, którzy nie kombinują z niczym ,tylko płacą ,i płaczą.Ci złodzieje kombinują na wszystkie sposoby nie tylko z co, ale z energia elektryczną z klatki schodowej , wodą gazem.Ostatnio wisiała kartka ogłoszeniowa ,ile lokatorów w lokalu do śmieci.I oto doznałam szoku, bo w lokalach mieszka 4 osobowa rodzina ,a płacą od lat za 1 osobę. To nie tylko za śmieci, ale gaz windę ,i sprzątanie.Parę dni temu o mało nie spłoną nasz wieżowiec , ponieważ na 11 pietrze było zwarcie zamrażarki w pomieszczeniu gospodarczym.Była noc z 13- na 14 września godz.2.25, ludzie wtedy śpią, ale na szczęście ktoś wyczuł czad na klatce schodowej, wezwał Straż Pożarną, która ugasiła w zarodku.Kierownictwo z s m na bardzo za dużo pozwala swoim lokatorom , zwłaszcza tym ,którzy kiedyś byli ich pracownikami, a w naszym bloku jest masa takich protegowanych.TRZEBA ROBIĆ Z TYM PORZĄDEK!!
Niestety, ale ma Pani i pisze Pani prawdę 🙁
Brak solidarności mieszkańców nawet w skali konkretnego bloku, jest jednym z głównych powodów braku zaangażowania w sprawy Spółdzielni.
W Zabrzu, muszę przyznać jest to droga zabawka te podzielniki, w Gliwicach o 1/2 tańsze ;/. Co do ogrzewania, osobiście jestem zwolennikiem tem. niskich. Kaloryfer w kuchni zakręcony, w sypialni zakręcony okna na „górne mikro” łazienka na fula, salon na fula, pokój męża zakręcony. Gdyby nie fakt że mam sklep pod spodem w którym w ogóle nie grzeją, myślę że w salonie kaloryfer też bym zakręciła. Optymalna tem. do spania to 18-19 c. I od siebie dodam, 9 lat mieszkałam w mieszkaniu gdzie kaloryferów nie odkręcałam za często, mimo że podzielników nie miałam, grzyba nie było. Także dla mnie liczniki to oszczędność, to samo u mojej mamy. Nie muszę być na plaży i mieć 27 stopni jak w lato. Wolę tem. 20 i mieć święty spokój. Czy dostane zwrot pewnie nie bo od 2 miesięcy czekam aż ZSM założy mi podzielniki ciepła na kaloryfery, jeszcze tylko 2 tyg. Liczę się z dużą dopłatą. Bo jak Panie w spółdzielni stwierdziły. NIKT W SEZONIE GRZEWCZYM NIE WYMIENIA KALORYFERÓW BO SIĘ NIE OPŁACA, i ogólnie się dziwią. Jedno słowo dla nich. Oczywiście będę czekać z remontem 8 miesięcy żeby zamieszkać. Pozdrawiam
W Zabrzu, muszę przyznać jest to droga zabawka te podzielniki, w Gliwicach o 1/2 tańsze ;/. Co do ogrzewania, osobiście jestem zwolennikiem tem. niskich. Kaloryfer w kuchni zakręcony, w sypialni zakręcony okna na „górne mikro” łazienka na fula, salon na fula, pokój męża zakręcony. Gdyby nie fakt że mam sklep pod spodem w którym w ogóle nie grzeją, myślę że w salonie kaloryfer też bym zakręciła. Optymalna tem. do spania to 18-19 c. I od siebie dodam, 9 lat mieszkałam w mieszkaniu gdzie kaloryferów nie odkręcałam za często, mimo że podzielników nie miałam, grzyba nie było. Także dla mnie liczniki to oszczędność, to samo u mojej mamy. Nie muszę być na plaży i mieć 27 stopni jak w lato. Wolę tem. 20 i mieć święty spokój. Czy dostane zwrot pewnie nie bo od 2 miesięcy czekam aż ZSM założy mi podzielniki ciepła na kaloryfery, jeszcze tylko 2 tyg. Liczę się z dużą dopłatą. Bo jak Panie w spółdzielni stwierdziły. NIKT W SEZONIE GRZEWCZYM NIE WYMIENIA KALORYFERÓW BO SIĘ NIE OPŁACA, i ogólnie się dziwią. Jedno słowo dla nich. Oczywiście będę czekać z remontem 8 miesięcy żeby zamieszkać. Pozdrawiam
zachęcam do zapoznania się z orzeczeniem Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim sygn. akt Ca II 396/13 ,co zaś dotyczy pana Budki to chroń nas Panie przed jego sprawiedliwością ,jak również przed sprawiedliwością pani Lidii Staroń.Dzisiaj pan Budka jest ministrem od sprawiedliwości , a pani Staroń popadła w niełaski . Orzeczenie Sądu Okręgowego jest jasne i czytelne wskazuje sposób kalkulacji wymiaru opłaty za lokal mieszkalny, członek spółdzielni nie może ponosić wyższych kosztów za zajmowany lokal mieszkalny od najemcy korzystającego z lokalu mieszkalnego w zasobach spółdzielni. Jeżeli chodzi o podzielniki ,regulaminy- służą one do uzyskiwania korzyści finansowych przez zarządców, ponad to mają konfliktować mieszkańców , czego pani Staroń i pan Budka są świadomi. Czy sukcesem jest wyrok sądowy ? śmiem wątpić , a ugoda to potwierdza,sankcjonuje bezprawie.
zachęcam do zapoznania się z orzeczeniem Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim sygn. akt Ca II 396/13 ,co zaś dotyczy pana Budki to chroń nas Panie przed jego sprawiedliwością ,jak również przed sprawiedliwością pani Lidii Staroń.Dzisiaj pan Budka jest ministrem od sprawiedliwości , a pani Staroń popadła w niełaski . Orzeczenie Sądu Okręgowego jest jasne i czytelne wskazuje sposób kalkulacji wymiaru opłaty za lokal mieszkalny, członek spółdzielni nie może ponosić wyższych kosztów za zajmowany lokal mieszkalny od najemcy korzystającego z lokalu mieszkalnego w zasobach spółdzielni. Jeżeli chodzi o podzielniki ,regulaminy- służą one do uzyskiwania korzyści finansowych przez zarządców, ponad to mają konfliktować mieszkańców , czego pani Staroń i pan Budka są świadomi. Czy sukcesem jest wyrok sądowy ? śmiem wątpić , a ugoda to potwierdza,sankcjonuje bezprawie.
„Jednak na niektórych budynkach nie osiągnięto oszczędności a wręcz niebilansowanie zwiększyło się.Na wynik budynku Sportowa 10 może wpływać fakt , że w 11 lokalach nie wymieniono wodomierzy a 10 lokali rozliczanych jest ryczałtem i trudno określić ile wody jest tam zużywane”
Informacja ta zapisana jest w dokumencie spółdzielni- Wykonanie Planu Finansowo-
Gospodarczego Spółdzielni za 2014 .
W tabeli(zał.nr 4 do tab.5 str.1-7) Porównanie wyniku rozliczenia wody -Sportowa 10
wykazano: przychody- 78379.44,- k0szty – 93153.43,-
na jakiej podstawie dokonano oceny kosztów za wodę dla budynku przy ul.Sportowa 10? Dokument jest podpisany przez zarząd i pełnomocnika spółdzielni.
Dotyczy to każdej pozycji.
Metodologia obliczania i rozliczania ciepła to następny przekręt -preferowany przez ministra gospodarki przy wsparciu rozmaitych zrzeszeń ds.rozliczeń energii-przenikanie ciepła od sąsiada do sąsiada przez przegrody.okna itp.duperelom nie ma końca .
Zasada ,że każdy płaci za siebie wynika z kalkulacji przedstawionej w orzeczeniu Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim – w tym celu między innymi tworzono spółdzielnie mieszkaniowe ,dzisiaj próbuje się zwichrować to prawo w celu uzyskiwania korzyści finansowych kosztem członków. Obecnie przyjęte rozwiązania w większości spółdzielni -regulaminy,które nie są prawem,ponad to sprzeczne z prawem powodują sytuacje ,że jest grupa bardziej uprzywilejowanych członków ponoszą wymiar opłat za zajmowany lokal mieszkalny w niższym wymiarze niż to wynika z kalkulacji przedstawionej w orzeczeniu, bywa i tak (ujawniono na walnym zgromadzeniu) ,że zaległości byłego zasłużonego członka RN pokrywała spółdzielnia -kto poniósł tego koszty i skąd pochodziły pieniążki już nie ujawniono – Dlatego obowiązuje zasada każdy płaci za siebie wg kalkulacji przedstawionej w orzeczeniu -pan min. Budka i pani poseł Staroń swoim działaniem dyskredytują swoją uczciwość nie mam żadnych wątpliwości.
Jeżeli będziecie zdolni zmobilizować się to sądy będą zbyteczne- pozdrawiam i powodzenia
„Jednak na niektórych budynkach nie osiągnięto oszczędności a wręcz niebilansowanie zwiększyło się.Na wynik budynku Sportowa 10 może wpływać fakt , że w 11 lokalach nie wymieniono wodomierzy a 10 lokali rozliczanych jest ryczałtem i trudno określić ile wody jest tam zużywane”
Informacja ta zapisana jest w dokumencie spółdzielni- Wykonanie Planu Finansowo-
Gospodarczego Spółdzielni za 2014 .
W tabeli(zał.nr 4 do tab.5 str.1-7) Porównanie wyniku rozliczenia wody -Sportowa 10
wykazano: przychody- 78379.44,- k0szty – 93153.43,-
na jakiej podstawie dokonano oceny kosztów za wodę dla budynku przy ul.Sportowa 10? Dokument jest podpisany przez zarząd i pełnomocnika spółdzielni.
Dotyczy to każdej pozycji.
Metodologia obliczania i rozliczania ciepła to następny przekręt -preferowany przez ministra gospodarki przy wsparciu rozmaitych zrzeszeń ds.rozliczeń energii-przenikanie ciepła od sąsiada do sąsiada przez przegrody.okna itp.duperelom nie ma końca .
Zasada ,że każdy płaci za siebie wynika z kalkulacji przedstawionej w orzeczeniu Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim – w tym celu między innymi tworzono spółdzielnie mieszkaniowe ,dzisiaj próbuje się zwichrować to prawo w celu uzyskiwania korzyści finansowych kosztem członków. Obecnie przyjęte rozwiązania w większości spółdzielni -regulaminy,które nie są prawem,ponad to sprzeczne z prawem powodują sytuacje ,że jest grupa bardziej uprzywilejowanych członków ponoszą wymiar opłat za zajmowany lokal mieszkalny w niższym wymiarze niż to wynika z kalkulacji przedstawionej w orzeczeniu, bywa i tak (ujawniono na walnym zgromadzeniu) ,że zaległości byłego zasłużonego członka RN pokrywała spółdzielnia -kto poniósł tego koszty i skąd pochodziły pieniążki już nie ujawniono – Dlatego obowiązuje zasada każdy płaci za siebie wg kalkulacji przedstawionej w orzeczeniu -pan min. Budka i pani poseł Staroń swoim działaniem dyskredytują swoją uczciwość nie mam żadnych wątpliwości.
Jeżeli będziecie zdolni zmobilizować się to sądy będą zbyteczne- pozdrawiam i powodzenia
Ja napiszę ile kosztuje nie grzanie w mieszkaniy 50 m2.
Mieszkanie było nie zamieszkane (na licznikach prawie 0) no i wyszło że nie grzanie kosztuje ok 1300 zł co stanowi więcej niż 50% zaliczki na ogrzewanie.
Zapłacił Pan tzw. koszta stałe. Nie mieszkając płaci się również opłaty eksploatacyjne oraz na fundusz remontowy. Są określone koszta, które należy ponieść nawet nie zamieszkując w mieszkaniu – do nich należą właśnie koszta stałe ogrzania nieruchomości. Może ich wysokość może nieco zaskakiwać, ale sam fakt, że trzeba te koszty ponosić – to jest zdecydowanie normalne.
forbi skończ pisać głupoty bo albo taki naiwny jesteś albo nie wiesz co bredzisz. Mam na klatce cztery grzejniki stare rurowe w suszarni pozakręcane bo ludzie prywatne pomieszczenia sobie porobili. Z łazienki mieszkania nie ogrzeję jedynie majtki wysuszę.
Najbardziej irytuje mnie to ,że nie mam jak wykalkulować ile mniej więcej zapłacę jak będę grzał w mieszkaniu. Pewnej zimy grzałem i nie mogę powiedzieć ,że było mi i mojej rodzinie ciepło bo mam porównanie do bloków na Bema w Sośnicy gdzie mieszka moja teściowa. Nie mają podzielników ,a i tak zwroty roczne po 200-300 pln mają i ciepełko ,że w nosie zasycha.
Mniejsza z tym . Grzałem i nabiło na wszystkich podzielnikach 2200 jednostek. Do dopłaty miałem 400pln. Następnej zimy stwierdziliśmy jak nabije tyle samo ok 2500 jednostek to te 400-500 pln do dopłaty to da się radę. Jakie było nasze zdziwienie jak do dopłaty dostaliśmy 1700 pln. Gdzie tu sprawiedliwość. 2600 przedpłaty plus 1700 niedopłaty to 4300 pln. Kto w Polsce płaci tyle za ogrzanie 64m powierzchni na rok. Przepraszam za 4metry bo tyle ma moja łazienka ,a jak już napisałem wcale ciepło nam nie było więc reszty nie liczę. Wspominasz Pan o funduszu remontowym to pacz Pan. Dwa mieszkania na piętrze po 64m i jedna kawalerka 30 parę metrów. My płacimy 160pln na miesiąc kawalerka powiedzmy połowę 90pln. Blok ma cztery klatki i 10 pięter.
160pln x 20 mieszkań w klatce = 3200pln
90pln x 10 mieszkań w klatce = 900pln
4100pln x 4 klatki = 16400pln na miesiąc
16400pln x 12 miesięcy = 196800pln na rok Po przemnożeniu przez 6 lat daje 1180800 JEDEN MILION STO OSIEMDZIESIĄT TYSIĘCY OSIEMSET ZŁOTYCH.
Blok jest z 80 roku ma 36 lat. W tamtym roku go ocieplili i jeszcze piszą na tablicy w szczycie ,że dofinansowany z środków unijnych. Klatki malowane co 10 lat najtańszym kosztem,windy stare. Się pytam gdzie pieniądze ludzi.
[…]
Ma Pan rację co do zasady, bowiem płacimy za ogrzewanie jak 'za zboże’, a przy tym się przecież nie przegrzewamy. Są mieszkańcy, którzy jawnie skarżą się na niskie temperatury mimo iż mają dopłaty. Chcielibyśmy jednak zaznaczyć, że chyba nie do końca zdaje Pan sobie sprawę z tego jak rozliczane są koszty ogrzewania. Są pewne elementy stałe (moc zamówiona) i są koszta zmienne (wygrzane GJ – gigadżule). Bez względu na to, czy Pan mieszka w mieszkaniu czy też nie, czy je Pan ogrzewa czy nie – za moc zamówioną trzeba płacić. Trzeba też zapłacić pewne koszta stałe wynikające z ogrzewania pomieszczeń nieopomiarowanych – tutaj zarządca przyjął określone wyliczenia. Nie mamy do Pana pretensji, bo wiemy, że większość osób nie potrafi zrozumieć zapisów Regulaminu. Napisany jest on w taki sposób, że kompletnie nie obrazuje sposobu rozliczania kosztów. My sami niewiele możemy – potrzebna jest Państwa obecność na Walnym, bowiem jak już nie raz pisaliśmy – z naszym głosem 'na Ślęczka’ liczą się proporcjonalnie do frekwencji na Walnym.
Ostatnie zdanie z Pańskiego wpisu postanowiliśmy usunąć ze względu na zbyt ostrą formę.
Ja napiszę ile kosztuje nie grzanie w mieszkaniy 50 m2.
Mieszkanie było nie zamieszkane (na licznikach prawie 0) no i wyszło że nie grzanie kosztuje ok 1300 zł co stanowi więcej niż 50% zaliczki na ogrzewanie.
Zapłacił Pan tzw. koszta stałe. Nie mieszkając płaci się również opłaty eksploatacyjne oraz na fundusz remontowy. Są określone koszta, które należy ponieść nawet nie zamieszkując w mieszkaniu – do nich należą właśnie koszta stałe ogrzania nieruchomości. Może ich wysokość może nieco zaskakiwać, ale sam fakt, że trzeba te koszty ponosić – to jest zdecydowanie normalne.
forbi skończ pisać głupoty bo albo taki naiwny jesteś albo nie wiesz co bredzisz. Mam na klatce cztery grzejniki stare rurowe w suszarni pozakręcane bo ludzie prywatne pomieszczenia sobie porobili. Z łazienki mieszkania nie ogrzeję jedynie majtki wysuszę.
Najbardziej irytuje mnie to ,że nie mam jak wykalkulować ile mniej więcej zapłacę jak będę grzał w mieszkaniu. Pewnej zimy grzałem i nie mogę powiedzieć ,że było mi i mojej rodzinie ciepło bo mam porównanie do bloków na Bema w Sośnicy gdzie mieszka moja teściowa. Nie mają podzielników ,a i tak zwroty roczne po 200-300 pln mają i ciepełko ,że w nosie zasycha.
Mniejsza z tym . Grzałem i nabiło na wszystkich podzielnikach 2200 jednostek. Do dopłaty miałem 400pln. Następnej zimy stwierdziliśmy jak nabije tyle samo ok 2500 jednostek to te 400-500 pln do dopłaty to da się radę. Jakie było nasze zdziwienie jak do dopłaty dostaliśmy 1700 pln. Gdzie tu sprawiedliwość. 2600 przedpłaty plus 1700 niedopłaty to 4300 pln. Kto w Polsce płaci tyle za ogrzanie 64m powierzchni na rok. Przepraszam za 4metry bo tyle ma moja łazienka ,a jak już napisałem wcale ciepło nam nie było więc reszty nie liczę. Wspominasz Pan o funduszu remontowym to pacz Pan. Dwa mieszkania na piętrze po 64m i jedna kawalerka 30 parę metrów. My płacimy 160pln na miesiąc kawalerka powiedzmy połowę 90pln. Blok ma cztery klatki i 10 pięter.
160pln x 20 mieszkań w klatce = 3200pln
90pln x 10 mieszkań w klatce = 900pln
4100pln x 4 klatki = 16400pln na miesiąc
16400pln x 12 miesięcy = 196800pln na rok Po przemnożeniu przez 6 lat daje 1180800 JEDEN MILION STO OSIEMDZIESIĄT TYSIĘCY OSIEMSET ZŁOTYCH.
Blok jest z 80 roku ma 36 lat. W tamtym roku go ocieplili i jeszcze piszą na tablicy w szczycie ,że dofinansowany z środków unijnych. Klatki malowane co 10 lat najtańszym kosztem,windy stare. Się pytam gdzie pieniądze ludzi.
[…]
Ma Pan rację co do zasady, bowiem płacimy za ogrzewanie jak 'za zboże’, a przy tym się przecież nie przegrzewamy. Są mieszkańcy, którzy jawnie skarżą się na niskie temperatury mimo iż mają dopłaty. Chcielibyśmy jednak zaznaczyć, że chyba nie do końca zdaje Pan sobie sprawę z tego jak rozliczane są koszty ogrzewania. Są pewne elementy stałe (moc zamówiona) i są koszta zmienne (wygrzane GJ – gigadżule). Bez względu na to, czy Pan mieszka w mieszkaniu czy też nie, czy je Pan ogrzewa czy nie – za moc zamówioną trzeba płacić. Trzeba też zapłacić pewne koszta stałe wynikające z ogrzewania pomieszczeń nieopomiarowanych – tutaj zarządca przyjął określone wyliczenia. Nie mamy do Pana pretensji, bo wiemy, że większość osób nie potrafi zrozumieć zapisów Regulaminu. Napisany jest on w taki sposób, że kompletnie nie obrazuje sposobu rozliczania kosztów. My sami niewiele możemy – potrzebna jest Państwa obecność na Walnym, bowiem jak już nie raz pisaliśmy – z naszym głosem 'na Ślęczka’ liczą się proporcjonalnie do frekwencji na Walnym.
Ostatnie zdanie z Pańskiego wpisu postanowiliśmy usunąć ze względu na zbyt ostrą formę.
Doskonale zdaję sobie sprawę jak rozliczane są koszty ogrzewania. Spółdzielnia edukuje nas w tej sprawie swoimi śmiesznymi ulotkami praktycznie co rok. Regulaminy też czytałem i znam bo gdyby pan dostał 1700 do dopłaty nagle taż by je pan przeczytał. Na walnym byłem dwa razy i dziękuję ale chyba więcej tam nie pójdę. To co się tam wyprawia to jakaś kpina. Spółdzielnia wynajmuje jakąś ochronę ,system liczenia głosów przez panie ze spółdzielni to [cenzura],cała szopka trwa tak długo , że wszyscy albo wychodzą albo zasypiają. Gwizdy jak na jarmarku, a większość z uczestniczących to pracownicy zsm. Jak dla mnie rozliczenie kosztów za ogrzewanie to oszustwo pod przykryciem prawa tak jak wpuszczanie kolejnych operatorów telekomunikacyjnych. Spółdzielnia czerpie korzyści, a my nic z tego nie mamy oprócz kolejnego plastikowego koryta na ścianie przy drzwiach. Wieczna wojna z dopłatami za wodę i szał z licznikami. Nowe liczniki dokładniejsze i w poziomie a i tak woda ginie i trzeba dopłacać. Teraz jakieś śmieszne dopłaty za prąd na klatce. Ręce opadają.
Ale ok. Ja jestem mało rozumny ale za to Pan nadal naiwny.
Doskonale zdaję sobie sprawę jak rozliczane są koszty ogrzewania. Spółdzielnia edukuje nas w tej sprawie swoimi śmiesznymi ulotkami praktycznie co rok. Regulaminy też czytałem i znam bo gdyby pan dostał 1700 do dopłaty nagle taż by je pan przeczytał. Na walnym byłem dwa razy i dziękuję ale chyba więcej tam nie pójdę. To co się tam wyprawia to jakaś kpina. Spółdzielnia wynajmuje jakąś ochronę ,system liczenia głosów przez panie ze spółdzielni to [cenzura],cała szopka trwa tak długo , że wszyscy albo wychodzą albo zasypiają. Gwizdy jak na jarmarku, a większość z uczestniczących to pracownicy zsm. Jak dla mnie rozliczenie kosztów za ogrzewanie to oszustwo pod przykryciem prawa tak jak wpuszczanie kolejnych operatorów telekomunikacyjnych. Spółdzielnia czerpie korzyści, a my nic z tego nie mamy oprócz kolejnego plastikowego koryta na ścianie przy drzwiach. Wieczna wojna z dopłatami za wodę i szał z licznikami. Nowe liczniki dokładniejsze i w poziomie a i tak woda ginie i trzeba dopłacać. Teraz jakieś śmieszne dopłaty za prąd na klatce. Ręce opadają.
Ale ok. Ja jestem mało rozumny ale za to Pan nadal naiwny.
Oczywiście nie trudno się zgodzić, że sposób zamawiania, wyliczenia kosztów na poszczególne lokale mieszkalne w ZSM to jakaś paranoja. Człowiek nie wie ile może grzać, żeby się we wrześniu nie zgrzać jak zobaczy rozliczenie.
Miałem podobnie. Przeprowadziłem się z Knurowa, z osiedla gdzie jak ktoś nie robił w domu tropików to otrzymywał zwrot. Czuło się, że jest sprawiedliwość. A więc jak przeprowadziłem się do Zabrza, grzałem i nie wiedziałem, że odkręcając zawory na grzejnikach założyłem sobie pętlę na szyję. Jakież było moje zdziwienie. Temperatura w mieszkaniu, powiedzmy 19-21 stopni C, więc nie tropiki. Rozliczenie łup w twarz. No to myślę sobie, że już wiem o co chodzi, metody rozliczenia są takie, że trzeba uważać. No to uważałem, temperatura 19 stopni C, w sypialni mniej, a przy kolejnym rozliczeniu znowu w łup w twarz. Więc jakie jest rozwiązanie…
Znajomi z Knurowa i Gliwic nadal mają normalnie…. Przeprowadzić się? Nie grzać i być tym złodziejem okradającym innych niegrzejących sąsiadów, którzy boją się kosztów?
W ZSM wiele rzeczy nie jest normalnych. To jest moloch tak duży, że jego władze już dawno są daleko od ludzi.
No chyba, że są blisko swoich sąsiadów, bo zdaje się można typować na podstawie budynków, że to tam, czy tam mieszkają pracownicy spółdzielni.
Oczywiście nie trudno się zgodzić, że sposób zamawiania, wyliczenia kosztów na poszczególne lokale mieszkalne w ZSM to jakaś paranoja. Człowiek nie wie ile może grzać, żeby się we wrześniu nie zgrzać jak zobaczy rozliczenie.
Miałem podobnie. Przeprowadziłem się z Knurowa, z osiedla gdzie jak ktoś nie robił w domu tropików to otrzymywał zwrot. Czuło się, że jest sprawiedliwość. A więc jak przeprowadziłem się do Zabrza, grzałem i nie wiedziałem, że odkręcając zawory na grzejnikach założyłem sobie pętlę na szyję. Jakież było moje zdziwienie. Temperatura w mieszkaniu, powiedzmy 19-21 stopni C, więc nie tropiki. Rozliczenie łup w twarz. No to myślę sobie, że już wiem o co chodzi, metody rozliczenia są takie, że trzeba uważać. No to uważałem, temperatura 19 stopni C, w sypialni mniej, a przy kolejnym rozliczeniu znowu w łup w twarz. Więc jakie jest rozwiązanie…
Znajomi z Knurowa i Gliwic nadal mają normalnie…. Przeprowadzić się? Nie grzać i być tym złodziejem okradającym innych niegrzejących sąsiadów, którzy boją się kosztów?
W ZSM wiele rzeczy nie jest normalnych. To jest moloch tak duży, że jego władze już dawno są daleko od ludzi.
No chyba, że są blisko swoich sąsiadów, bo zdaje się można typować na podstawie budynków, że to tam, czy tam mieszkają pracownicy spółdzielni.
nie mam zamiaru płacić za centralne ogrzewanie bez podzielników.
jak ktoś ma grzyba w mieszkaniu to niech zacznie wietrzyć i udrożni wentylację.
ktoś lubi 28 stopni to zapłaci więcej, a jak jeszcze wietrzy przy odkręconym kaloryferze.
to ja mam za niego płacić ryczałt.
nie ma na to mojej zgody.
nie mam zamiaru płacić za centralne ogrzewanie bez podzielników.
jak ktoś ma grzyba w mieszkaniu to niech zacznie wietrzyć i udrożni wentylację.
ktoś lubi 28 stopni to zapłaci więcej, a jak jeszcze wietrzy przy odkręconym kaloryferze.
to ja mam za niego płacić ryczałt.
nie ma na to mojej zgody.