20 stycznia 2017r. do Sejmu RP wpłynął „Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz ustawy – Prawo spółdzielcze”. 8 lutego projekt ustawy, pod numerem druku 1268, został skierowany do pierwszego czytania w sejmowej Komisji Infrastruktury … <czytaj więcej>
Najnowsze komentarze
W projekcie brak jest określenia wymagań formalnych jakie powinni spełniać kandydaci na członków Rad Nadzorczych. Moim zdaniem powinni posiadać wykształcenie ekonomiczne lub ukończony kurs dla kandydatów na członków rad nadzorczych w jednoosobowych spółkach Skarbu Państwa potwierdzony zdanym egzaminem. W rezultacie spółdzielnie dobierają sobie do Rad Nadzorczych „Misiewiczów” i mają tzw. święty spokój.
Rozumiemy Pański punkt widzenia i poniekąd się z nim zgadzamy stąd staraliśmy się bardzo, aby nasi kandydaci to Rady Nadzorczej w 2014 spełniali szereg wymagań – dlatego kilku z nich miała ukończony kurs dla kandydatów na członków rad nadzorczych, mieliśmy też osobę z doktoratem, jedną z wykształceniem prawniczym, jedną osobę mającą kilkudziesięcioletnie doświadczenie na stanowisku głównej księgowej w kilku dużych zakładach – wszyscy naszym zdaniem spełniali bardzo rygorystyczne warunki, aby dobrze pełnić rolę kontrolną zarezerwowaną dla Rady Nadzorczej właśnie.
Prawo Spółdzielcze wymaga w art.45 par.2 „Do rady mogą być wybierani wyłącznie członkowie spółdzielni” i tyle. Nie należy tego prawa zawężać, bo można sobie więc wyobrazić, że wśród kandydatów nie znajdą się wcale osoby z takim wykształceniem czy też określonymi kursami, o których Pan wspomniał. Można sobie nawet wyobrazić taką sytuację, że w danej spółdzielni nie znajdzie się wystarczająca ilość kandydatów spełniających Pańskie wymagania i wtedy co? Ma nie być rady nadzorczej?
W projekcie brak jest określenia wymagań formalnych jakie powinni spełniać kandydaci na członków Rad Nadzorczych. Moim zdaniem powinni posiadać wykształcenie ekonomiczne lub ukończony kurs dla kandydatów na członków rad nadzorczych w jednoosobowych spółkach Skarbu Państwa potwierdzony zdanym egzaminem. W rezultacie spółdzielnie dobierają sobie do Rad Nadzorczych „Misiewiczów” i mają tzw. święty spokój.
Rozumiemy Pański punkt widzenia i poniekąd się z nim zgadzamy stąd staraliśmy się bardzo, aby nasi kandydaci to Rady Nadzorczej w 2014 spełniali szereg wymagań – dlatego kilku z nich miała ukończony kurs dla kandydatów na członków rad nadzorczych, mieliśmy też osobę z doktoratem, jedną z wykształceniem prawniczym, jedną osobę mającą kilkudziesięcioletnie doświadczenie na stanowisku głównej księgowej w kilku dużych zakładach – wszyscy naszym zdaniem spełniali bardzo rygorystyczne warunki, aby dobrze pełnić rolę kontrolną zarezerwowaną dla Rady Nadzorczej właśnie.
Prawo Spółdzielcze wymaga w art.45 par.2 „Do rady mogą być wybierani wyłącznie członkowie spółdzielni” i tyle. Nie należy tego prawa zawężać, bo można sobie więc wyobrazić, że wśród kandydatów nie znajdą się wcale osoby z takim wykształceniem czy też określonymi kursami, o których Pan wspomniał. Można sobie nawet wyobrazić taką sytuację, że w danej spółdzielni nie znajdzie się wystarczająca ilość kandydatów spełniających Pańskie wymagania i wtedy co? Ma nie być rady nadzorczej?
Mam pytanie, ilu członków Stowarzyszenia dostało się do Rady nadzorczej ZSM, konkretnie nazwiskami bo nazwiska członków RN są jawne.
Ani jednego – to chyba oczywiste – gdyby było inaczej obraz Spółdzielni byłby zapewne inny. Czy to Pańskie pytanie jest ściśle retoryczne, czy też ukryta jest w tym pytaniu jakaś ironia? Prosimy o sprecyzowanie?
Pytanie oczywiście było retoryczne ,a odpowiedz na nie świadczy o tym ,że na członków RN ZSM wybierane są osoby mierne bez żadnego doświadczenia do sprawowania tej funkcji ,które posłusznie podpisują się pod decyzjami podejmowanym przez Zarząd Spółdzielni. Żeby było inaczej Prawo Spółdzielcze musi tą sprawę uregulować.
Mam pytanie, ilu członków Stowarzyszenia dostało się do Rady nadzorczej ZSM, konkretnie nazwiskami bo nazwiska członków RN są jawne.
Ani jednego – to chyba oczywiste – gdyby było inaczej obraz Spółdzielni byłby zapewne inny. Czy to Pańskie pytanie jest ściśle retoryczne, czy też ukryta jest w tym pytaniu jakaś ironia? Prosimy o sprecyzowanie?
Pytanie oczywiście było retoryczne ,a odpowiedz na nie świadczy o tym ,że na członków RN ZSM wybierane są osoby mierne bez żadnego doświadczenia do sprawowania tej funkcji ,które posłusznie podpisują się pod decyzjami podejmowanym przez Zarząd Spółdzielni. Żeby było inaczej Prawo Spółdzielcze musi tą sprawę uregulować.